Polmuz Drums – polski producent perkusji, werbli i talerzy custom.
Bębnami zajmuję się od 2006 roku, od kiedy w Gdyni prowadzimy sklep perkusyjny DrumStore. Przez warsztat przeszło w tym czasie mnóstwo zestawów różnych marek i każdy czegoś nauczył. Polmuz, nasza marka perkusji, to wszystko, co z tego wynieśliśmy.
Dziś to cztery modele perkusji: od Modelu 4 dla początkujących, przez Model 3, po Modele 2 i 1, które budujemy na zamówienie w naszej pracowni. Każdy custom zaczyna się od rozmowy, a kończy instrumentem, który jest unikalny.
Korpus ma dożywotnią gwarancję. Na Polmuzie gra wielu zawodowych perkusistów, a najlepszą rekomendacją jest to, że instrumenty zamówiły od nas również Filharmonia Narodowa oraz Wojsko Polskie.
Tomasz Stukan
4,9★★★★★816 opinii w GoogleZobacz opinie →
Zajrzyj do środka bębna, zanim kupisz.
O tym, czy bęben gra, decydują rzeczy, których na zdjęciu w sklepie nie widać: krawędź, nawierty, śrubki w środku. Pokazujemy je, bo mamy się czym chwalić.
Cztery rzeczy, których nie widać na zdjęciu
Nie mówimy „najlepsze materiały". Mówimy który, ile i dlaczego.
Cienka sklejka klonowa
W 2019 zamówiłem mnóstwo różnych sklejek, grubszych i cieńszych, i sprawdzałem, co brzmi lepiej. Wygrała ta: sześć warstw, 4,8 mm.
Pukasz w goły korpus i słyszysz jego ton — długi i czysty. Jak kawałek drewna po uderzeniu milczy, to bęben z niego też będzie głuchy.
Efekt uboczny: lżejszy zestaw. Docenisz przy każdym noszeniu na koncert.

Krawędź, na której leży naciąg
Naciąg przy obręczy jest zaoblony, a dalej płaski. Nasza krawędź trafia w część płaską — dlatego bęben daje się nastroić nisko i zostaje w stroju.
Zrobiliśmy z dziesięć korpusów z różnymi krawędziami i słuchaliśmy. Wygrała ta sama, którą znaliśmy z bębnów vintage.
Frezujemy, polerujemy na gładko i woskujemy. Klientom w pracowni każę ich dotykać.
Nawierty rysowane jak sekcje statku
Z wykształcenia jestem inżynierem — projektowałem statki. Rozkład otworów rysuję w QCAD-zie jako płaszczyznę rozkroju bębna, tak samo jak rozrysowuje się sekcje płaskie kadłuba.
Korpus nigdy nie jest idealnym kołem, bywa minimalną elipsą. Lugi od różnych producentów też się różnią. Precyzja nawiertów to wyrównuje.
Zwykłe wiertło kosztuje 5 zł. My pracujemy na wiertłach najwyższej jakości, typu Smart Step — i tę różnicę widać w otworze.

Środek, którego nikt nie ogląda
Korpus w środku jest dwa razy woskowany i olejowany. Nikt nie maluje drewnianego domu poliuretanem — olejuje się i woskuje, bo drewno dalej oddycha, a wilgoć nie wchodzi.
Śruby montażowe to nierdzewne kwasówki polskiej produkcji, takie jak w przemyśle okrętowym. Nie czarne „grobówki", które rdzewieją od jednej rysy.
Na zdjęciu widać wlepkę z imieniem właściciela. To od niej zaczyna się dożywotnia gwarancja.

Maszynka, która naprawdę puszcza sprężynę
Typowa maszynka odsuwa sprężynę od dolnego naciągu o 7 mm. Nasza — o 14.
Co to znaczy, kiedy grasz
Sprężyna dolega do dolnego naciągu i to ona daje werblowi jego charakterystyczny trzask. Kiedy chcesz zagrać na werblu jak na tomie albo na bongosie, spuszczasz ją maszynką.
Przy 7 mm sprężyna odchodzi za blisko. Nadal drga razem z naciągiem i w tle słychać brzęczenie — znasz to z tańszych werbli: maszynka jest spuszczona, a bęben i tak nie brzmi czysto. Przy 14 mm sprężyna jest naprawdę daleko i milknie zupełnie.
Najlepiej słychać to przy rimshocie. Przy zdjętej sprężynie mocne uderzenie w obręcz nie powinno jej w ogóle poruszyć — a przy płytkim zejściu maszynki sprężyna odbija się od naciągu rezonansowego i odzywa przy każdym takim uderzeniu.
Poza tym słychać to w cichych fragmentach i przy nagrywaniu, gdzie taki brzęk wchodzi w każdy mikrofon na scenie i potem nie da się go usunąć.

Bęben z korpusu rakiety
Kilka kilometrów od pracowni gdyńska firma SpaceForest buduje suborbitalną rakietę Perun. Po locie jej elementy trafiają do nas.
W 2024 roku dostaliśmy komorę silnika SF-1000 i segmenty kadłuba prototypu, które po starcie nie nadawały się już do kolejnych lotów. Z komory silnika zrobiliśmy werbel, z kadłuba bęben centralny — pierwsze w Polsce bębny z konstrukcji rakietowej.
Takiego materiału nikt wcześniej nie obrabiał lutniczo: kąt krawędzi, grubość ścianki i sposób mocowania osprzętu ustaliliśmy próbami na odpadach kompozytu. Instrumenty grały na Sopot Molo Jazz Festival, a w kwietniu 2026 stanęły na III Maratonie Perkusyjnym w Akademii Muzycznej w Gdańsku.


Pięć cykli malarskich
Bębny to najbardziej widowiskowy instrument na scenie. Nie muszą stać z tyłu jako ledwo widoczne tło — mogą stać obok lidera.
Nie jesteś skazany na wzornik producenta ani na to, co akurat leży na półce w hurtowni. Kolor dobieramy spektrometrem do tego, co przyniesiesz — pomiarem, nie na oko.
Wykończenie to u nas nie tylko wygląd. Gruba warstwa farby tłumi korpus, dlatego większość kolorów kładziemy w oleju i wosku — cienko, tak żeby drewno dalej pracowało. Bęben ma brzmieć tak samo dobrze, jak wygląda.
Każdy zestaw malujemy ręcznie, bez szablonu. Dwa bębny z tego samego cyklu nigdy nie wyjdą identyczne — i o to chodzi. Przynieś własny pomysł albo wybierz jeden z pięciu kierunków, które rozwijamy od 2020 roku.
Fade w oleju i wosku
Autorska metoda cieniowania wykonywana ręcznie wyłącznie w oleju i wosku, bez natrysku i lakieru. Kolor przechodzi w naturalne drewno, a cienka warstwa wosku nie tłumi korpusu. Tą samą techniką kładziemy też kolory jednolite — czarny mat w wosku zamawiany jest najczęściej.





Ślad pędzla
Wykończenia malarskie, w których zostaje ruch pędzla — jak na obrazie. Każdy zestaw malowany ręcznie, bez szablonu, więc nie ma dwóch takich samych.







Obraz i ornament
Ludowe motywy kwiatowe — maki, chabry, słoneczniki — malowane ręcznie na białym fadzie woskowym przechodzącym w drewno. Ornament projektowany jak tkanina i przenoszony na cały zestaw.





Aerograf
Malowanie aerografem z szablonów projektowanych w CAD. Efekt okleiny „oyster" odtworzony w lakierze, warstwa po warstwie.


Lakier
Nasycone kolory, przejścia barw i cieniowany lakier na bubindze, który wydobywa rysunek słojów.




Filharmonia Narodowa i Wojsko Polskie
Zamówienia instytucji — jeden zestaw na scenę filharmonii, dwa dla jednostki wojskowej.
Instrument mistrzowski
Zestaw sześcioelementowy na specjalne zamówienie. Cieniowanie fade kładzione ręcznie, wyłącznie w oleju i wosku, bez natrysku i lakieru, na klonie europejskim 4,8 mm. Polerowanie wosku opracowaliśmy pod tę realizację — wydobywa rysunek słojów.




Zestawy z motywami narodowymi
Dwa zestawy na zamówienie: biało-czerwony z inkrustacją frezowaną w korpusie oraz czerwony z malowaniem artystycznym. Godło malowane ręcznie na naciągach.



Co wybierasz, składając zamówienie
Chcemy, żeby ludzie od razu wiedzieli, że to Twoja perkusja stoi na koncercie.
- Wymiary
- Głębokość i średnica każdego bębna z osobna.
- Materiał korpusu
- Klon, bubinga, orzech. Albo metal — miedź i aluminium, surowe lub postarzane.
- Wykończenie
- Wosk i olej, lakier albo okleina.
- Osprzęt i jego kolor
- Rodzaj lugów i obręczy, chrom, złoto albo czerń.
- Inlay
- Frezujemy w korpusie rowek i wklejamy milimetrowy pasek. To nie naklejka — zrobić to równo na okrągłym bębnie jest bardzo trudno.
- Grafika
- Twój projekt albo nasz. Na korpusie, na naciągu rezonansowym, logo zespołu.
- Zdobienie artystyczne
- Malowanie ręczne, ornament, cieniowanie — jeden z pięciu cykli albo coś zupełnie nowego.
- Wlepka z nazwiskiem
- W środku korpusu, z imieniem i nazwiskiem właściciela.
Custom nie musi kosztować jak samochód
Typowa cena customowego zestawu
40–80 tys.
Tyle kosztuje zamówienie custom u producentów, których zna każdy.
Zestaw custom Polmuz
od 5,5 tys.
Najdroższy, najbardziej rozbudowany Polmuz, jaki zrobiliśmy, kosztował 40 tysięcy.
Rozklei się sklejka, coś pęknie, bęben przestanie brzmieć — naprawiamy za darmo.
Mówimy to spokojnie, bo wiemy, co robimy: przez te wszystkie lata nikt jeszcze z tej gwarancji nie musiał skorzystać. Ale dobrze ją mieć.
Dożywotnia gwarancja na korpus dla pierwszego właściciela. Dotyczy sklejki i metalu — mosiądzu, aluminium, miedzi — w modelach 1–4. Osprzęt i statywy 36 miesięcy. Korpusy akrylowe 24 miesiące.
Budujemy na zamówienie i zostajemy przy tym bębnie
Ile to trwa
Standardowo od miesiąca do czterech. Przy rozbudowanych malunkach nawet do ośmiu — ręcznego malowania i woskowania nie da się przyspieszyć.
Po drodze wysyłamy zdjęcia z kolejnych etapów budowy, żebyś widział, jak rośnie Twój instrument, a nie czekał w ciemno.
Co potem
Rozmawiasz bezpośrednio z tym, kto ten bęben zbudował. Po zakupie doradzamy przy doborze naciągów, regulacji osprzętu i strojeniu.
Robimy też pełny serwis — od wymiany osprzętu po renowację korpusów i krawędzi. Każdy bęben, który wyszedł z naszej pracowni, możemy odebrać, odświeżyć i przywrócić do pełnej formy.
Setki perkusistów, od filharmonii po kluby
Od sal koncertowych po kluby — na scenie, w studiu i w filharmonii.
Na scenie
Na instrumentach Polmuza grają setki polskich perkusistów, od sal filharmonicznych po kluby. Trzydziestu czterech z nich to stali współpracownicy pracowni.








Stali współpracownicy pracowni — z zespołami i instrumentami, na których grają.
Konrad CiesielskiBlindead
Cyril Fedorov
Paweł HerbaschIllusion
Łukasz „Luk” JeleniewskiLipali
Paweł KaczyńskiNieznany Wykonawca
Krzysztof KlingbeinBelphegor
Pavel MamonauJ:Mors
Tomasz „Żaba” Mądzielewski
Mariusz „Nosek” NoskowiakBlenders
Paweł Osicki
Paweł Ostrowskiedukator
Marcin „Manio” PapiorPiersi
Radek PilarzBednarek
Klaudia RucińskaSinfonia Baltica
Radosław Sternicki
Michał SzczeblewskiAjagore
Piotr SzpalikPolish Metal Alliance
Gniewomir TomczykProjekty autorskie
Paweł TwardochWodecki
Wojtek WarmijakImmortal Onion, Hania Rani
Jakub „Zyjon” ŚliwińskiOverflow
Z pracowni Polmuza
Poradniki, kulisy budowy bębnów i nowe zestawy prosto z pracowni w Gdyni.
Czym się różni Polmuz Model 1 od Modelu 2?
Drewno jest to samo, oba modele powstają w naszej pracowni w Gdyni. Różni je osprzęt, naciągi i czas nad każdym bębnem. Tomek porównuje dwie perkusje custom Polmuza, z cenami i przykładami dla Filharmonii Narodowej i Wojska Polskiego.
Polmuz Model 3: brzoza zamiast topoli
Korpusy w całości z brzozy, ostra krawędź na tomach, zawieszenie bez dziur w korpusie i osprzęt, który nie opada. Tomek pokazuje, czym Model 3 różni się od bębnów korporacyjnych w tej samej cenie.
Czemu Polmuz? Zajrzyj do środka bębna, zanim kupisz
Cienka sklejka klonowa, krawędź 45°, nawierty z dokładnością do 0,2 mm i nierdzewne śrubki. Tomek z Polmuza pokazuje, dlaczego te bębny stroją się w kilkadziesiąt sekund.
Przyjedź i sam pokręć kluczykiem
Kupując bębny, zajrzyj do środka, nie tylko na okleinę. A najlepiej wpadnij do pracowni w Gdyni.


